Bohoboco Mango Yuzu • Gasoline Perfumy 50 Ml
zł575,2
Douglas
•. O b s e s j a •. S o c z y s t o s c •. E k s t a z agorace powietrze wibruje obietnica czegos ukrytego — czegos, co kusi i prowokuje, choc nie potrafi sie tego nazwac. Zmysly wyostrzaja sie, otwierajac na inna rzeczywistosc, a kazdy oddech niesie napiecie, ktore przyciaga jak zakazana obsesja. Wsrod zatloczonych azjatyckich bazarow, rozedrganych od barw, gwaru i goraca, dojrzale owoce pekaja od soku, a cytrusowy chlod przecina tropikalna slodycz. I wtedy kurtyna uchyla sie, odslaniajac cos fascynujacego, co wszystko zmienia — benzyna — industrialna, hipnotyczna. Jakby powietrze powiedzialo — to jest to. W tej chwili rzeczywistosc zaczyna dzialac jak alchemia. Emocje gestnieja, barwy nabieraja intensywnosci, jak slad, ktory obiecuje cos wiecej. Otwiera wrota do przestrzeni, gdzie instynkt i sztuka spotykaja sie bez ograniczen, kreujac nowa inspiracje.“Pamietam swoj pierwszy wdech oparow benzyny — zahipnotyzowaly mnie mirazem doznan — stajac sie moja dziecieca olfaktoryczna obsesja. Wiedzialem, ze to cos wi. Alcohol denat, parfum (fragrance), aqua (water), dipropylene glycol, alpha-isomethyl ionone, beta-caryophyllene, carvone, citral, citrus aurantium peel oil, citrus limon peel oil, hexamethylindanopyran, juniperus virginiana oil, limonene, linalool, linaly
przeczytaj wszystko
pomarańczowy
Bohoboco Mango Yuzu • Gasoline Perfumy 50 Ml
- kolor
- pomarańczowy
- skład
- alcohol denat, parfum (fragrance), aqua (water), dipropylene glycol, alpha-isomethyl ionone, beta-caryophyllene, carvone, citral, citrus aurantium peel oil, citrus limon peel oil, hexamethylindanopyran, juniperus virginiana oil, limonene, linalool, linaly
- szczegóły
- •. O b s e s j a •. S o c z y s t o s c •. E k s t a z agorace powietrze wibruje obietnica czegos ukrytego — czegos, co kusi i prowokuje, choc nie potrafi sie tego nazwac. Zmysly wyostrzaja sie, otwierajac na inna rzeczywistosc, a kazdy oddech niesie napiecie, ktore przyciaga jak zakazana obsesja. Wsrod zatloczonych azjatyckich bazarow, rozedrganych od barw, gwaru i goraca, dojrzale owoce pekaja od soku, a cytrusowy chlod przecina tropikalna slodycz. I wtedy kurtyna uchyla sie, odslaniajac cos fascynujacego, co wszystko zmienia — benzyna — industrialna, hipnotyczna. Jakby powietrze powiedzialo — to jest to. W tej chwili rzeczywistosc zaczyna dzialac jak alchemia. Emocje gestnieja, barwy nabieraja intensywnosci, jak slad, ktory obiecuje cos wiecej. Otwiera wrota do przestrzeni, gdzie instynkt i sztuka spotykaja sie bez ograniczen, kreujac nowa inspiracje.“Pamietam swoj pierwszy wdech oparow benzyny — zahipnotyzowaly mnie mirazem doznan — stajac sie moja dziecieca olfaktoryczna obsesja. Wiedzialem, ze to cos wi